Witaj - to mój pierwszy post na blogu.
Chciałbym przedstawić w prosty sposób przygotowanie kółeczek potrzebnych do tworzenia biżuterii.
Niestety kółeczka, które można nabyć w różnych sklepach z półfabrykatami biżuteryjnymi do naszych celów się nie nadają.
Muszą to być kółka wysokiej jakości, wykonane z drutu o odpowiedniej grubości - a co najważniejsze - w odpowiedni sposób, bardzo precyzyjnie przecięte, aby można by było dokładnie je zamknąć.
Aby zacząć swoją przygodę z chain maille musisz przygotować kółeczka - wykonuję je z drutu miedzianego (drut nawojowy w emalii nie nadaje się - musisz poszukać drutu czystego, nielakierowanego), mosiężnego lub tzw. srebrzanki - czyli drutu miedzianego posrebrzonego.
Na początek może to być drut o średnicy 1,0 mm a trzpienie do nawijania sprężynek - 3.0, 3.5 lub 4.0 mm.
Sposób przygotowania kółek przedstawiają kolejne zdjęcia:
 |
Mocujemy trzpień w uchwycie wiertarki (zakrętarki) - w szczelinie uchwytu blokujemy koniec drutu |
 |
nawijamy kilka pierwszych zwojów sprężyny |
 |
zakładamy na drut drewniany uchwyt prowadzący - jeśli takowego nie posiadamy można go zastąpić skórzaną rękawicą |
 |
nawijamy sprężynę - przy nabraniu wprawy idzie to dość sprawnie |
 |
czynności powtarzamy aż uzyskamy odpowiednią ilość sprężynek (kółeczek) |
 |
kolejne czynności - to przygotowanie sprężynek do przecięcia na kółeczka |
 |
sprężynki przecinam na mniejsze odcinki - 2,5 - 3,0 cm i dla lepszego poślizgu smarujemy je stearyną (woskiem) |
 |
do przecinania sprężynek używam włośnicowej piłki jubilerskiej - brzeszczoty do metalu (metali kolorowych)
rozmiar brzeszczotów - 3/0, 4/0 i 5/0 - w zależności od grubości drutu i wielkości kółek.
z doświadczenia wynika że najbardziej uniwersalne są 4/0 - ok. 0,25 mm grubości. |
 |
Teraz to już tylko dużo cierpliwości - ale mogę Cię zapewnić - na prawdę warto - gotowe bransoletki sprawią że zapomnisz o wszelkich trudach :-D
Oczywiście gotowe kółeczka można kupić w sklepach internetowych - głównie USA, Kanady, a w Europie Wielka Brytania i Niemcy.
|
Świetny sposób!
OdpowiedzUsuńDzięki :D
OdpowiedzUsuńale bardzo czaso- i pracochłonny.
Jest taka fajna maszynka do cięcia sprężynek - ale kosztuje mocno ponad 100$ :(
Fantastyczny pomysł z tymi kółeczkami :) Witam serdecznie w blogosferze :) Pozdrawiam Małgosia
OdpowiedzUsuńRównież witam i pozdrawiam :D
UsuńZawzięłam się i postanowiłam zrobić kółeczka sama.... a że niejednokrotnie widziałam, jak to robi Koleżanka.... nawijanie jak nawijanie, ale to cięcie... sprzęt był, a czasu masa.... Zadzwoniłam do koleżanki i pożaliłam się, że idzie beznadziejnie długo, a ona mi na to - jakbyś przez 20 lat cieła kółeczka, to też zajmowałby ci to 5 minut.... na razie na tapecie był mosiądz, zobaczymy jak mi pójdzie z miedzią... a zawsze mogę kółka u Koleżanki zamówić...
OdpowiedzUsuńMosiądz to chyba najbardziej twardy materiał - na pewno na początek nie zachęca do cięcia kółek :p
OdpowiedzUsuńSpróbuj kółeczka z miedzi lub srebrzanki (to też miedź tyle że srebrzona) - bedzie lżej :D
No to dostałam lekcję - znaczy, że z każdym następnym materiałem pójdzie mi łatwiej..... nie lubię srebrzonych ani złoconych rzeczy, mimo że umiem złocić i srebrzyć metale - wolę oksydę czy czysty metal, dlatego pewnie za srebrzankę się nie zabiorę, a sprawdzone wzory mogę wykonać w srebrze. Teraz właśnie pomyślałam, że biżuteria wykonywana tą techniką jest nie do zapłacenia... Dzięki za pocieszenie odnośnie kółeczek
OdpowiedzUsuń"Teraz właśnie pomyślałam, że biżuteria wykonywana tą techniką jest nie do zapłacenia... " - to znaczy droga ???
Usuńmożna kupić kółka lub drut w ilościach hurtowych - wtedy wychodzi taniej - tylko trzeba jednorazowo zapłacić więcej kasy :(
Chodzi mi o pracę a nie o materiał....
Usuńno to teraz tym bardziej nie kumam :D
Usuńw srebrze robi sie zdecydowanie lepiej niż w mosiądzu czy miedzi, czy aluminium czy czymkolwiek. Drut jest odpowiednio twardy, z zarazem plastyczny - oczka doskonale się zamykają - praktycznie szczelina jest niezauważalna
W branży jestem jakieś 10 lat - generalnie srebro - dla mnie w hurtowni, gdzie stale się zaopatruję - ceny są stałe, czy biorę 10 g czy 100 g - ale współpracuję z nimi od lat. Prowadzisz sklep - nie przeglądałam asortymentu - chodzi mi o ogólne zasady handlu i pracy z tym związanej. Jak sprzedaję gotową rzecz - muszę zrobić zdjęcia i opis, narzucić marżę i gotowe, jak sprzedaję swoje wyroby - bo materiał wystarczy w przypadku srebra zważyć, a jak wycenić pomysł, poświecony czas? Technika w przypadku małych ogniwek jest praco i czasochłonna, robię to, bo lubię, bo sprawia mi to przyjemność....
UsuńO, jakie praktyczne wskazówki. I to od pana, który zna się na różnych maszynkach i przyrządach, ale otworzył się na kobiecą część czytelników - podwójne brawa :) My jednak nie znamy się na takich sprawach.
OdpowiedzUsuń